Dębica w ostatnim dniu złożyła wniosek konkursowy na dofinansowanie kanalizacji i wodociągowania południowej części miasta. Opóźnienie w złożeniu wniosku nie wynikało z opieszałości dębickich urzędników, ale z fatalnie przygotowanego przez warszawskich informatyków tzw. generatora. I nie po raz pierwszy okazało się, że papierowa wersja jest jednak skuteczna. Zapakowano ją po prostu do samochodu i zawieziono do Rzeszowa.
 

Dębica już od dłuższego czasu miała gotowy wniosek na dofinansowanie wodociągowania i kanalizacji południowej części miasta. Wniosek nie mógł być jednak złożony w formie elektronicznej, gdyż zawiodła technika. Nie w Dębicy, ale w Ministerstwie Środowiska. Na specjalnie przygotowanej stronie nie można było wypełnić wszystkich rubryk, gdyż generator nie przyjmował wszystkich wpisów. Jak powiedział na konferencji prasowej w dębickim magistracie Jacek Gil, prezes Wodociągów Dębickich wniosek był od dawna kompletny tak w formie elektronicznej, jak i papierowej. – Nie mogliśmy go jednak złożyć, gdyż generator wniosków nie był sprawny. Nie ma jednak powodu do niepokoju. Regulamin konkursu dopuszczał możliwość złożenia wniosku także w formie papierowej. Czekaliśmy do ostatniego dnia i wreszcie zawieźliśmy wniosek w kilku tomach akt do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej do Rzeszowa. Teraz czekamy tylko na sygnał, iż generator jest sprawny i natychmiast uzupełnimy nasz wniosek o wersję elektroniczną. Jest to kwestia 2-3 godzin. Zresztą w podobnej sytuacji znajdują się wszystkie podmioty starające się w tym konkursie o pieniądze unijne na poprawę środowiska

Wniosek przygotowany przez dębicki Urząd Miejski opiewa na przeszło 40 milionów złotych. Miasto stara się o dofinansowanie na inwestycję w wysokości 19 milionów złotych, 6.5 mln będzie musiało być wydane z miejskiej kasy i uzupełnieniem będzie 15 milionów złotych pożyczki na ten cel z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

Przypomnijmy, że Dębica starała się już o otrzymanie unijnej dotacji na inwestycję kanalizacji i wodociągowania południowej części miasta w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Wniosek – mimo wielu pozytywnych opinii i fachowców i podkarpackich parlamentarzystów – nie został jednak ujęty na liście rankingowej, gdyż były brane pod uwagę przede wszystkim duże przedsięwzięcia wykraczające poza granice jednego samorządu. Decyzja Ministerstwa Rozwoju Regionalnego bardzo wzburzyła kilkanaście tygodni temu mieszkańców objętych projektem inwestycyjnym. Czekają oni na wodę i możliwość odprowadzania ścieków od lat. Nigdy nie było natomiast w budżecie miasta tak dużej kwoty, aby można było podjąć się realizacji tej inwestycji z samorządowych pieniędzy. Dlatego tak bardzo liczą obecnie na wygranie przez Dębicę konkursu i szybkie rozpoczęcie przedsięwzięcia.

Burmistrz Paweł Wolicki pytany czy miasto dostanie pieniądze na tę inwestycję mówi, że nie widzi powodu, aby tym razem można było ich nie przyznać. Burmistrz nie chciał jednak kategorycznie wypowiedzieć się w tej kwestii. – Spełniamy wszystkie kryteria konkursu. Nasz wniosek już raz został wysoko oceniony. Mam nadzieję, że w tej ocenie też nic się nie zmieniło. Jestem przekonany zatem, że jeśli brana będzie pod uwagę strona merytoryczna inwestycji, to konkurs powinien dać efekty zgodne z naszymi oczekiwaniami – mówi.

Pełnomocnik do spraw realizacji projektu wodociągowania i kanalizacji południowej części Dębicy Dariusz Panek jest ostrożny w ocenie szybkości postępowania konkursowego. Twierdzi, że jego wyniki poznamy na przełomie września i października. – Biorę pod uwagę maksymalny czas wszystkich etapów konkursu. Pośpiech zresztą nie jest wskazany przy tak poważnych przedsięwzięciach – wyjaśnia.

Przy okazji Dariusz Panek poinformował nas, że złożono 96 wniosków na kwotę prawie 5.3 mld złotych. Tymczasem na konkurs Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przeznaczyło 300 mln euro, tj. ok. 1.2 mld złotych. Z Podkarpacia do konkursu prócz dębickiego zostały jeszcze złożone dwa wnioski. – Walka będzie ostra ! – kończy Dariusz Panek